Kolana to takie części ciała człowieka, które podczas nawet zupełnie amatorskiego pokonywania kilometrów na rowerze niestety są najbardziej przeciążane. W konsekwencji tego nabawiamy się rozmaitych dysfunkcji tej partii naszej sylwetki oraz okazuje się, że kolana z czasem zaczynają szwankować, a ich stanu nie da się doprowadzić do ładu sprzed okresu nabawienia się kontuzji. Niekiedy nawet w ogóle nie mamy świadomości, że uraz w postaci kontuzji kolan to nasz przypadek. Wynika to w dużym stopniu z tego, że niestety ale sport kolarski jest przyjemny, więc wciąga co z jednej strony dobrze, ale z drugiej amatorzy często nie liczą czasu i pokonywanych kilometrów, co przekłada się niestety na to, że dopiero po paru dniach nie są w stanie wstać z łóżka na skutek przeciążenia stawów a kolanowych w najczęstszym przypadku.

Mężczyzna na rowerze
Warto zatem nie tylko rozgrzewać się przed realizacją tego typu treningu, co również zwracać uwagę na to, żeby nie przesadzać z ilością pokonywanych na raz jednorazowo kilometrów- dawkujmy porcję kalorii spalanych, bo nie tylko aktywujemy wtedy do pracę jelita, czy palimy tłuszcz, ale także wyczerpujemy, a raczej obciążamy stawy i kolana są dużo słabsze u amatorsko jeżdżących rowerzystów niż u osób, które z jazdą rekreacyjną na rowerze nie mają zbyt wiele wspólnego, bądź wykonują tego rodzaju aktywność fizyczną wyłącznie sporadycznie. Naszą poradą jest zwłaszcza kontrolowanie treningów i w zasadzie dokładne mierzenie i wcześniejsze szacowanie czasu poświęcanego na tenże sport. Nie przesadzajmy, bo wszystko jest dla ludzi, ale oczywiście musimy zwrócić uwagę na to, żeby było to umiarkowane ćwiczenie.
Napisane przez: tanie oc dla młodych kierowców